Tak, chęci są lecz brakuje wolnego czasu aby wszystko chodziło jak w zegarku. Podjęłam (myśle, że dobrą:-) decyzję, że wypełnię czas bycia kobietą na emeryturze pisząc bloga.
Zainspirowała mnie książka Suzanne Braun Levine – DRUGA DOJRZAŁOŚĆ W poszukiwaniu pomysłu na życie. Autorka opisuje historię kobiet, które z racji wieku skorzystały z prawa przejścia na emeryturą. Zakończyły pracę zawodową i zastanawiały się , co dalej z resztą ich życia.
Ja również byłam w takim momencie. Przejście z aktywnego zawodowego życia do strefy komfortu “nic nie robienia” zachwiało moją równowagę życiową. Moje zdrowie odmówiło mi posłuszeństwa. Obecnie mając więcej wiedzy na tematy zmiany stylu życia, nie dziwię się gdy słyszę od kobiet o ich samopoczuciu, wiem z własnego doświadczenia jak to jest ? Pracując zawodowo poświęcamy około 8 do 12 godzin na tą część życia. Pozostały czas wykorzystujemy na pracę w domu . W zależności od wielkości naszej rodziny, różnie to wygląda. Zrobienie zakupów po drodze do domu, ugotowanie i nakarmienie domowników, bieżące sprzątanie zajmuje około 5 godzin. I zostaje nam do dyspozycji około 7 godzin. Na nasze hobby ( jeżeli takie mamy), przejrzenie kobiecych i innych czasopism, obejrzenie TV, toaletę wieczorno-poranną 7 godzin. Czas mamy wypełniony maksymalnie. Wprost nie możemy się doczekać aby pójść już na wymarzoną emeryturą. Mamy wiele oczekiwań. Będziemy mogły wyspać się nareszcie. Porobić zaległe porządki w szafach. Pozbyć się nienoszonych ubrań , które przekładałyśmy z półki na półkę, bo może jeszcze się w nie wciśniemy. I wiele innych spraw, chociażby przeczytanie książek, które kupiłyśmy w promocji, bo akurat taka była. I przychodzi czas gdy jesteśmy wolne od pracowniczych obowiązków. Stajemy przed lustrem i mówimy same do siebie “witaj miła emerytko” ! Zaczynamy nowy rozdział naszego życia na emeryturze.