Czasem jest tak, że mamy terminarz wypełniony planami na następny dzień.
I wydarza się coś nieoczekiwanego, co burzy nasze plany.
Tak było ostatnio u mnie. Jakie są nasze zachowania?
Stajemy bezradnie, czy dokonujemy zmian w harmonogramie zajęć?
A może nie liczymy się z faktem
wydarzenia i robimy zgodnie z naszym planem zajęć?

Ja nauczyłam się być elastyczną. Nie denerwuję się jak dawniej…
Nie mam wpływu na nieprzewidziane zdarzenia,
- na spokojnie analizuję problem
- jeżeli zaistniała sytuacja jest w stopniu ważnym,
przystępuję do rozwiązania problemu
- jeżeli jest w stopniu mniej ważnym
odkładam na termin późniejszy,
dogodny dla stron zainteresowanych.

Prowadzenie terminarza bardzo ułatwia życie.
Planując zadania na następny dzień – kodujesz
w swoim umyśle.
Zapisując w terminarzu – akceptujesz
Czytając przed zaśnięciem – zatwierdzasz
Po przebudzeniu Twoja podświadomość podpowiada,
co powinieneś zrobić.
Przystępujesz do wykonania zaplanowanych zadań
z wiarą w sercu, że nim skończy się dzień odznaczysz
wykonanie zadań…cdn